BKF jest już na 20 rynkach Europy i Azji!

norwegia-myjnia-bkf (1 of 1)-2

Myjnie bezdotykowe BKF obecne są już łącznie na 20 rynkach Europy i Azji. W ostatnich miesiącach do tego grona dołączył m.in. jeden ze skandynawskich krajów: Norwegia.

Zawsze taka “pierwsza” realizacja cieszy podwójnie: debiut na nowym rynku oraz montaż pierwszej myjni najczęściej otwiera możliwości do sprzedaży kolejnych w danym kraju. W tym przypadku powodów do radości jest jeszcze więcej: obiekt jest najnowocześniejszy w całym kraju oraz jest pierwszą myjnią wyprodukowaną przez BKF wyłącznie z płatnościami kartą, bez możliwości płacenia gotówką.

Wejście na rynek norweski nie należało do najłatwiejszych. Rynek myjniowy rozwija się tam od wielu lat w trakcie, których kilka firm przez ten czas zdołały mocno ugruntować sobie pozycję. BKF próbując wejść do Norwegii, przede wszystkim musiał sprostać stereotypowi, z którym bardzo często spotykamy się zagranicą.

Część osób uważa, że w przypadku takich rozwiązań technologicznych tylko producenci z Europy Zachodniej m.in. z Niemiec gwarantują wysoką jakość urządzeń, a od firm z Polski wymaga się przede wszystkim niskiej ceny przy jednoczesnym zachowaniu wysokich parametrów. Tym większą satysfakcję sprawia fakt, że pierwsza myjnia BKF w Norwegii jest bez wątpienia najnowocześniejszym urządzeniem tego typu w tym kraju.

norwegia-myjnia-bkf-(1-of-1)3

Trzeba wziąć również pod uwagę, że Norwegia znajduje się poza Unią Europejską. W przypadku wypadów turystycznych nie jest to prawie zauważalne, natomiast z punktu widzenia prowadzenia biznesu ma to bardzo duże znaczenie. W grę wchodzą dość szczegółowe odprawy celne w przypadku wysyłek nawet najdrobniejszych części, a opłaty za transport są wyższe (droga morska) i jest to proces bardziej skomplikowany i czasochłonny, niż ma to miejsce w przypadku kontynentalnej części Europy.

Montując myjnie w Norwegii, trzeba brać pod uwagę trudne warunki atmosferyczne, urządzenia muszą być odporne na bardzo silne wiatry, wodę, czy też sól. W związku z tym środki chemiczne na myjni muszą być odpowiednio dobrane, tak by usuwać taki specyficzny typ zabrudzeń.

Norwedzy i myjnie samochodowe – jak to tam wygląda?

Na rynku norweskim bardzo popularne są myjnie portalowe oraz myjnie samoobsługowe dosyć archaicznego typu. Najczęściej można je spotkać przy stacjach benzynowych. Za mycie płatności dokonujemy w kasie stacji, a mycie rozpoczynamy poprzez zeskanowanie biletu. Taki typ płatności może być dość czasochłonny dla klientów i problematyczny dla właścicieli (wymusza dodatkowe obowiązki na pracownikach stacji).

Norwegów można bez wątpienia zaliczyć do grona czyściochów. “Environmental friendly” mogłoby być ich narodowym hasłem. Norwedzy, jako że jest to zamożny naród, posiadają zazwyczaj młodsze i droższe modele aut w porównaniu do polskich realiów. I bardzo o nie dbają, trudno znaleźć jest brudne auto na ulicach Oslo czy Bergen.

Pierwsza myjnia BKF bez płatności gotówką

Myjnia w Tennfjord to pierwsza myjnia BKF wyłącznie z obsługą płatności bezgotówkowych. Do dyspozycji klientów oddaliśmy najnowocześniejszy w Europie system płatności oparty o czytnik kart kredytowych oraz zaawansowany system kart lojalnościowych, dzięki któremu klienci mogą myć swoje auta taniej, a właściciel wygodnie może zarządzać nim przez Internet.

Trzeba tu wspomnieć, że rynki skandynawskie stopniowo przechodzą z obrotu gotówką na płatności elektroniczne. Taką tendencję, chociaż mniej zaawansowaną niż w Norwegii można zaobserwować również w innych krajach, w tym w Polsce.

norwegia-myjnia-bkf

Jednym z problemów na samoobsługowej myjni samochodowej jest to, że nieraz znajduje się w niej duża ilość gotówki, która może okazać się łakomym kąskiem dla potencjalnego złodzieja. Płatności elektroniczne rozwiązują problem bezpieczeństwa oraz w jeszcze większym stopniu sprawiają, że z punktu widzenia właściciela myjni, jest ona w większym stopniu bezobsługowa.

Nowa myjnia BKF została bardzo pozytywnie odebrana przez norweskich klientów i obserwujemy duże zainteresowanie rozwiązaniami, które wpływają na zwiększenie wygody zarządzania myjniami. Dzięki niskim kosztom eksploatacji (w porównaniu do rozwiązań konkurencji) jest duże zainteresowanie inwestorów, jesteśmy w końcowej fazie negocjacji na dwa kolejne projekty.

W ostatnim czasie naszą siedzibę w Skarbimierzycach odwiedził norweski dealer. W planach ma postawienie myjek jednostanowiskowych (w wersji komercyjnej i niekomercyjnej), a w dalszej perspektywie myjni trzystanowiskowej. Na rynek norweski przygotowujemy również nowy program „Anti-asphalt cleaning” do usuwania szczególnie uciążliwych zabrudzeń.



Fot: Przemysław Smereczyński

Zobacz także

Komentarze